Caramba! Jesteśmy w Hiszpanii

Archiwum: wrzesień 2010

k,NDkwMTQyNDEsNzgxMTY5,f,2010-09-17_133747.jpg

PLOTECZKI Z ULICY

Dziś trochę obrazków z ulicy. Czasem uświadamiam sobie, jak bardzo te moje uliczne wędrówki są ograniczone, kiedy na przykład zdarzy mi się znaleźć w części miasta znajdującej się tuż za (a nie przed) naszym domem, czuję się zagubiona i bezradna jak w obcym mieście. czytaj dalej

komentarze: 8

NEW AGE FAST FOOD CZYLI WCZORAJ BYŁAM W KINIE

Obejrzałam wczoraj, w dniu hiszpańskiej premiery, film "Come, reza, ama" czyli "Eat, pray, love" czyli "Jedz, módl się, kochaj". Rozczarowała mnie i znudziła jego powierzchowność i sztampowość. Główną rolę grała egzotyka – pejzaże, kolory, głębszej refleksji jak na lekarstwo a podobno miało chodzić o duchowość. czytaj dalej

komentarze: 6

OPOWIEŚCI PRZYSZŁEGO KURSANTA

Oj dużo się teraz dzieje, dla osób postronnych pewnie nic ciekawego, dla mnie i owszem. Jestem ostatnio tak zakręcona, że stoję czasami w naszym kantorku gospodarczym nad dwoma pojemnikami i nie mogę się zdecydować gdzie włożyć papier a gdzie plastik, choć od prawie trzech lat jest to sprawa oczywista. czytaj dalej

komentarze: 7
DSC04913.JPG
Albacete

DÉJÀ VU CZYLI WIELKA FERIA W NASZYM MIEŚCIE

We wrześniu normalne życie zaczyna się u nas po Ferii. Dziś kończy się jej szaleństwo, choć dla nas skończyło się już dawno i gdyby nie pociąg w stylu retro, przejeżdżający od czasu do czasu z głośnym gwizdem pod naszymi oknami, pewnie bym już dawno o niej zapomniała. czytaj dalej

komentarze: 11

MAŁE REWOLUCJE

Niebywałe rzeczy się u nas dzieją, mam teraz dwójkę dzieci w szkole! Szymona szkoła to w zasadzie odpowiednik naszego przedszkola ale nie do końca, sądząc z ilości potrzebnych książek (ciężka reklamówa z zawartością za sto czterdzieści euro). Ku mojej radości w środę Michał miał wolny dzień, odprowadziliśmy więc naszą najmłodszą pociechę razem. czytaj dalej

komentarze: 6
DSC04742.JPG
Madryt i okolice

MADRYT I OKOLICE - CIĄG DALSZY

Drugi dzień w Madrycie spędziliśmy już w naszym stałym gronie. Główną jego atrakcją miało być zwiedzanie Monasterio Descalzas Reales (klasztoru karmelitanek bosych królewskich), który niespodziewanie okazał się stać jakieś sto metrów od naszego hostalu. W środy mieszkańcy krajów unijnych mogą zwiedzać za darmo zarówno klasztor jak i wiele innych obiektów czytaj dalej

komentarze: 6
DSC04559.JPG
Madryt i okolice

MADRYCKIE IMPRESJE

Madryt jest oszałamiający. Świetnie czuje się w tym tętniącym życiem mieście, które faktycznie chyba nigdy nie śpi. Ja też nie mogłam zasnąć w hostalu, w samym centrum miasta, trochę z emocji, trochę przez pielgrzymki ludzi przetaczające się pod naszymi oknami, rano zaś przez włączone silniki ciężarówek dostawczych. Nasz hostal znajdował się tuż przy Plaza del Sol czytaj dalej

komentarze: 5
DSC04488.JPG
Murcja (Región de Murcia)

BLOG NASZ POWSZEDNI

Dziś kilka słów o blogu, po pierwsze dlatego, że przedwczoraj obchodził drugie urodziny. Na tę intencję zamierzałam nawet wkleić w niedzielę okolicznościową  dwójkę, którą pomalowałam w hiszpańskie barwy ale odechciało mi się czegokolwiek na skutek różnych domowych zawirowań. Powiem tylko tak: Niech już będzie ten Madryt, niech już będzie nasz powrót do domu i zwykła, normalna codzienność czytaj dalej

komentarze: 9
DSC04288.JPG
Madryt i okolice

TROCHĘ SIĘ U NAS DZIEJE

Wspominałam niedawno o czekających nas nowych wyjazdach, związane są one z przylotem naszego gościa, nastolatki z krwi i kości (pewnie wiecie co mam na myśli). Norvegian zawiesił już loty do Alicante, toteż musieliśmy odebrać Alę z Madrytu. Mnie ta zmiana i martwi i cieszy, po pierwsze lotnisko w Madrycie jest dużo dalej czytaj dalej

komentarze: 12