Caramba! Jesteśmy w Hiszpanii

Wpisy z kategorii: Albacete

IMG_5529.JPG
Albacete

PISZĘ SOBIE

Jeszcze niedawno wydawało mi się, że mam bardzo poważne problemy, gdybym miała wtedy opisać, jak się czuję, powiedziałabym, że jak osoba, która zderzyła się z autobusem. Wydawało mi się, że gorzej być nie może, jednak gdyby dziś ktoś zadał mi to samo pytanie, odrzekłabym, że właśnie przygniótł mnie meteoryt. czytaj dalej

komentarze: 8
IMG_5518.JPG
Albacete

RÓŻNOŚĆI i RÓŻNICE

U nas już prawie lato, uwielbiam ten czas, kiedy wreszcie mogę wyciągnąć z szafy sukienki a jeszcze nie umieram z gorąca. Sukienka to zdecydowanie mój wiosenno letni mundurek, żadna inna część garderoby nie jest tak miła memu sercu, zwłaszcza jeśli ma krój koszulowy. Przedwczoraj nawet o północy było przyjemnie ciepło, co miałam okazję sprawdzić, wybierając się na imprezę zwaną Magiczną Nocą. czytaj dalej

komentarze: 8
IMG_5456.JPG
Albacete

O ŚWIĘTOWANIU TEGO I OWEGO

Nie wiem jak w Polsce ale w Hiszpanii, a przynajmniej w naszym mieście, coroczny Światowy Dzień Książki (Día del Libro), przypadający na 23 kwietnia, jest bardzo mocno akcentowany. I tak, już od ponad miesiąca codziennie podziwiam w naszym parku wystawę plakatów związanych z czytelnictwem. czytaj dalej

komentarze: 15
IMG_4730.JPG
Albacete

OBLICZA KARNAWAŁU

O karnawale chcę Wam dziś opowiedzieć, za oknem wiosna, co znacznie utrudnia mi zadanie. Nie wiem o co chodzi ale zawsze, kiedy robi się ciepło, chodzę a raczej snuję się kompletnie rozbita. Do wczoraj byłam dodatkowo wyłączona z powodu prac wykończeniowych nad Mozartem. czytaj dalej

komentarze: 25
IMG_3826.JPG
Albacete

JAK CO ROKU O TEJ PORZE

Wstyd się przyznać ale zapomnieliśmy w tym roku o Mikołaju. Na szczęście zapomniały też o nim nasze dzieci, nawet nie tyle zapomniały, co żyjąc w kraju, w którym prezenty przynoszą Trzej Królowie, nie zdążyły sobie nawet faktu istnienia Mikołaja zakodować. Albo jeszcze inaczej, Mikołaja owszem znają i to dobrze ale tylko tego, który przynosi prezenty w Wigilię. czytaj dalej

komentarze: 5
2013-10-12_152524.jpg
Albacete

MIEJSKIE MIGAWKI

Ładna ta nasza jesień, słoneczna i ciepła, dwudziestokilkustopniowa, jeszcze na sandały i już na marynarkę, przynajmniej rano. Dziś dotarło do mnie, że mamy święto - Fiesta Nacional de España i sklepy są zamknięte, a tu zakupy na weekend nie zrobione. Paradoksalnie lubię takie sytuacje, kiedy zmuszona jestem improwizować, przygotowując posiłki z tego co mam w domu. czytaj dalej

komentarze: 10
IMG_2636.JPG
Albacete

O TYM CO MUSIMY I O TYM CO LUBIMY

Nie mogłam dziś znaleźć sobie miejsca. Pierwszy dzień szkoły, całe przedpołudnie myślałam jak mają się dzieci. Wstaliśmy rano wszyscy jak zombie, kompletnie odzwyczajeni od pobudki o straszliwej ósmej godzinie. Myślałam, że głównym problemem będzie nastawienie Mani do colegio, tymczasem zastrajkował Szymon. czytaj dalej

komentarze: 9
IMG_0191.JPG
Albacete

NOC ŚWIĘTOJAŃSKA PO ALBACETAŃSKU

Od pięciu lat, co roku solennie obiecywałam sobie zobaczyć jak w naszym mieście świętuje się noc świętojańską. Bo, że się świętuje, nie miałam wątpliwości, nie raz siedząc w nocy przy komputerze, słyszałam z oddali huk wystrzeliwanych w powietrze sztucznych ogni. czytaj dalej

komentarze: 4
IMG_9671.JPG
Albacete

ŚWINIA W SANDAŁACH CZYLI KASTYLIJSKIE KULINARIA W WERSJI HARDCORE

W naszej części Kastylii jada się wszystko co można przeżuć i przełknąć. Widziałam kiedyś dowcip rysunkowy, na którym nad wejściem do fabryki parówek widniał napis „Nie przetworzyliśmy tylko kwiku”. Myślę, że porządna kastylijska gospodyni spokojnie mogłaby się pod nim podpisać, rozszerzając temat o gdakanie, pianie, beczenie itp. czytaj dalej

komentarze: 6
IMG_8896.JPG
Albacete

UCZTA CYDREM ZAKRAPIANA

A z ucztą to było tak: W dniu, w którym miałam odebrać od Yolandy Szymona, jej młodszy syn, Angel był na wycieczce, z której miał wrócić wieczorem. Yolanda mieszka w pueblo oddalonym od naszego miasta o dwadzieścia kilometrów, żeby zatem nie jeździć w tę i z powrotem, umówiła się z mamą innego wycieczkowicza czytaj dalej

komentarze: 7