Caramba! Jesteśmy w Hiszpanii

Archiwum: wrzesień 2011

BEZTROSKIE LENISTWO ODCHODZI W NIEPAMIĘĆ

Rok szkolny wreszcie i nam się zaczął, jak co roku czekałam nań z utęsknieniem, myślałby kto, że nie lubię wakacji;) Pierwsze tygodnie szkoły minęły nad wyraz spokojnie, jakimś cudem udało mi się przestawić dzieci na wczesne wstawanie, siebie również choć znacznie trudniej. czytaj dalej

komentarze: 5

DIALOG DNIA Z CYKLU: JA TO POTRAFIĘ

Pani Optykowa: Zdecydowanie lepiej mówi pani po hiszpańsku. Ja: Dziękuję, mówienie jest najtrudniejsze, czytam, oglądam tv ale podczas rozmowy często słyszę PANI błędy. czytaj dalej

komentarze: 10
DSC03973
Albacete

FERYJE I INNE MECYJE

W tych niepewnych czasach można być pewnym jednego – Feria w Albacete zawsze wygląda tak samo. O przepraszam, miejsce w tym roku zmienił kram z oliwkami, trudno to jednak uznać za znaczące urozmaicenie. czytaj dalej

komentarze: 6
DSC03921
Walencja (Comunidad Valenciana)

RYŻ MUSI MIEĆ NOGI W WODZIE A GŁOWĘ W OGNIU (przysłowie chińskie)

Ostatnią sobotę spędziliśmy nad morzem, zaproszeni przez Damiana do jego apartamentu w walenckiej Cullerze. Apartament to brzmi dumnie ale tylko w naszym języku, w hiszpańskim oznacza niewielkie mieszkanie. I tak, po około trzech latach zapraszania nas i po około trzech latach szczerych chęci z naszej strony, udało się w końcu zgrać terminy i nikt się w ostatniej chwili nie rozchorował czytaj dalej

komentarze: 14
DSC01904
Estremadura

PO DRODZE

Ciężko mi ostatnio wziąć się za pisanie, upał zelżał ale ciągle brakuje mi snu. Siedzę po nocach a potem chodzę jak zombie. Wsiąkłam zupełnie w lekturę onkologicznych blogów, tzn. takich, których autorzy zmagają się z rakiem. Nieprawdopodobni to ludzie, często młodzi, z jednej strony heroicznie walczący, z drugiej jakoś pogodzeni i przede wszystkim doceniający czas czytaj dalej

komentarze: 4