Caramba! Jesteśmy w Hiszpanii

Archiwum: wrzesień 2008

k,NDkwMTQyNDEsNzgxMTY5,f,Kopia_carr.jpg

A JA NADAL O JEDZENIU:)

Niemal każda z odwiedzających nas lub korespondujących z nami osób pytała mnie o hiszpańską kuchnię. A ja cóż mogę powiedzieć? Nie jadam na mieście, z tej prostej przyczyny, że po południu w hiszpańskich knajpkach nie można dostać niczego, co by można uznać za obiad. Hiszpanie jadają bardzo późno, ok. 21 – 22, wcześniej można dostać tylko tapas. czytaj dalej

k,NDkwMTQyNDEsNzgxMTY5,f,Kopia__2__sz - copia.jpg

WIEM, ŻE DOBRZE JEM

Jedzenie to temat morze, ja kocham dobrze zjeść a w Hiszpanii naprawdę mogę dogodzić podniebieniu. Wędliny i sery kupuję w naszej Manczegowni, tak nazywamy pobliski sklep z regionalnymi przysmakami. Jest tu duży wybór szynek, w tym oczywiście słynna wędzona jamón serrano, krojona długim wąskim nożem w cieniusieńkie plasterki. czytaj dalej

komentarze: 3

CZAS DO SZKOŁY

Jesteśmy od wczoraj sami, mąż poleciał w sprawach rodzinnych do Polski. Nie czuję się dobrze, kiedy dzieli nas tak duża odległość, na szczęście już jutro wieczorem wraca. Z nie małym zdziwieniem odkryłam, że wykorzystałam już 1/6 miejsca, które przysługuje mi na zdjęcia w blogu. Proszę doświadczone osoby o radę w tym temacie! A dziś chcę napisać o szkole Mani. czytaj dalej

komentarze: 4
P1000452.JPG
Albacete

FIESTA

Wraz z końcem Ferii, przyszedł czas na obiecaną relację. Feria odbywa się co roku na początku września. To duże lokalne święto poświęcone Matce Boskiej trwa dziesięć dni i przyciąga tysiące przyjezdnych, szczególnie młodzież. Rozpoczyna się uroczystym przeniesieniem figury Matki Boskiej z Los Llanos z ratusza do kaplicy w kompleksie budynków zwanych Ferią. czytaj dalej

komentarze: 2
P1000864.JPG
Walencja (Comunidad Valenciana)

NIEDZIELNE TO I OWO

Na początku chcę podziękować wszystkim za komentarze. Nie ma ich co prawda wiele ale dzięki nim pisanie staje się bardziej celowe. Byliśmy wczoraj w Torrevieja nad morzem. To jedna z naszych ulubionych miejscowości na Costa Blanca, spędziliśmy tam urlop, co z pewnością jeszcze opiszę. Tym razem pomagaliśmy przewieźć rzeczy koledze, który zmienił pracę. czytaj dalej

komentarze: 2
Kopia P1000517.JPG

PIĄTEK

Idzie jesień. Co prawda nadal jest ciepło i wciąż chodzimy w letnich ubraniach ale ranki są już chłodniejsze a przez kilka ostatnich dni było pochmurnie i deszczowo. Za dwa dni Mania wraca do szkoły (tu rok szkolny rozpoczyna się dopiero 15 września), jednak najbardziej ewidentnym symptomem jesiennym jest dla mnie picie herbaty i gotowanie zup. czytaj dalej

komentarze: 2
k,NDkwMTQyNDEsNzgxMTY5,f,Kopia__2__tak_i_nie.jpg

NA TAK I NA NIE

Dużo rzeczy w Hiszpanii mi się podoba. Ludzie mają bardzo pozytywny stosunek do dzieci, widok rodzin z trójką, czwórką pociech, jest czymś zupełnie naturalnym, na każdym kroku widać kobiety w ciąży lub też rodziców z maleństwami w wózkach. Miłe jest to, że nie tylko młodzież okazuje sobie uczucia, pary w średnim i starszym wieku chodzą trzymając się za ręce - widok w Polsce nie spotykany. czytaj dalej

komentarze: 2
k,NDkwMTQyNDEsNzgxMTY5,f,Kopia_touuuu.jpg

KOBIETY LUBIĄ MISIE

Mieszkamy w ścisłym centrum a blisko nas, oprócz niezliczonej ilości innych sklepów, jest sporo sklepików z biżuterią. Lubimy z córką oglądać wystawy z ozdobami, w większości dużymi i masywnymi. Dominują kółka, kwiatki ale królują niekwestionowanie misie! Zastanawiałam się kto je nosi dzieci czy dorosłe panie? Otóż kobiety, to one kochają misie czytaj dalej

komentarze: 5
k,NDkwMTQyNDEsNzgxMTY5,f,P1000550.JPG

JESTEŚMY DUMNI Z NASZEGO STYLU ŻYCIA

Pod tym hasłem podpisałby się z pewnością niejeden Hiszpan. Wiąże się to również z tematem Ferii, o której jednak napiszę, dopiero kiedy się skończy. Wiem od męża, że zarówno w pracy jak i w mediach, często słyszy słowa zadowolenia i prawdziwej dumy z tego, jak bardzo przyjazny i satysfakcjonujący jest hiszpański styl życia. O co zatem chodzi? A no o to, że jest czas na pracę i na odpoczynek czytaj dalej

komentarze: 1
P1000343.JPG
Walencja (Comunidad Valenciana)

NIEDZIELA PEŁNA WRAŻEŃ

Wielokrotnie jadąc nad morze, lub wracając, obiecywałam sobie, że jak tylko zrobi się chłodniej, odwiedzimy mijane zamki. Wyglądały bardzo zachęcająco, szczególnie w nocy, pięknie podświetlone. Wczoraj wybraliśmy się do położonych blisko siebie miejscowości Sax i Villena, zobaczyć dwa zamki wybudowane przez Arabów w XII w. czytaj dalej

komentarze: 3