Caramba! Jesteśmy w Hiszpanii

Archiwum: lipiec 2009

k,NDkwMTQyNDEsNzgxMTY5,f,grt2.jpg

WYJEŻDŻAMY

Za oknami trzydzieści osiem stopni, w naszej kuchni, która jak słusznie twierdzi mój mąż, ma urok przedziału kolejowego, temperatura chwilami dochodzi do trzydziestu trzech. Micziel, widząc jak w ciągu dnia leżę bez życia na łóżku, stwierdził, że właśnie doświadczam ciemnej strony mieszkania w ciepłych krajach. czytaj dalej

komentarze: 6

JAK SIĘ NAZYWASZ?

Dziś jest dzień moich imienin, to dobry moment, żeby zatrzymać się chwilę przy hiszpańskich imionach. Mnie nie przestają one zadziwiać. Co prawda przyzwyczaiłam się już do popularnego Jesusa, szczególnie, że wymawia się go “Hesus” ale pamiętam pierwsze zaskoczenie, kiedy Marianka oznajmiła mi: Mamo widziałam dziś Jezusa:) czytaj dalej

komentarze: 4
k,NDkwMTQyNDEsNzgxMTY5,f,naszaplaza.jpg

UPALNIE

Gorąco, bardzo gorąco jest teraz w Kastylii, jeśli nie muszę, nie wystawiam za drzwi nosa. Oprócz codziennych szybkich zakupów, które traktuję jako ciekawy przerywnik naszej dość monotonnej egzystencji, wychodzimy tylko wieczorem. Temperatura wynosi 35-38 stopni, aż trudno uwierzyć, że w tym samym kraju, w okolicy Santiago de Compostela są zaledwie 24 stopnie i jeszcze niedawno padało czytaj dalej

komentarze: 1
DSC03090.JPG

JUŻ JESTEM

Wróciliśmy, szczęśliwie, bez żadnych sensacji, witani przez bardzo stęsknionego Mijala. Jak dobrze jest być tak przyjętym, warto na dłużej wyjechać, choćby właśnie po to:) Ale serdeczne powitanie to oczywiście nie jedyny pozytyw naszego pobytu w Polsce. Zastanawiałam się jaka wyda mi się Warszawa, pamiętam, że kiedy wracałam z miesięcznego stypendium w Heidelbergu, uderzyła mnie jej szarość czytaj dalej

komentarze: 2