Caramba! Jesteśmy w Hiszpanii

Archiwum: grudzień 2009

DSC08084.JPG

O TYM JAK ŚWIĘTOWALIŚMY

Święta mieliśmy dobre, spokojne i obfite. Jak zwykle zrobiłam za dużo jedzenia ale na szczęście wszystko wyszło smaczne. Przez trzy dni zjadaliśmy świąteczne potrawy i mogłam nareszcie odpocząć od gotowania, sprzątania, planowania. To dopiero trzeci raz, kiedy sama musiałam wszystko przygotować, wcześniej jeździliśmy do moich rodziców, czasem zostawaliśmy na Wigilii w Warszawie czytaj dalej

komentarze: 1
k,NDkwMTQyNDEsNzgxMTY5,f,2009-12-23_210056.jpg

ŻYCZENIA Z NIEBA

Niedawno Marianka przyniosła ze szkoły małą, zaskakującą karteczkę. Był to list od Jezusa, do położenia na choince lub obok szopki. List jest prosty i piękny: Kocham Cię. Chcę być w tobie i w twojej rodzinie. Całuję. Jezus. czytaj dalej

komentarze: 2
DSC07712.JPG

TO I OWO NA ZIMOWO

Zima stulecia trwa! Już cały tydzień. Śnieg padał co prawda tylko przez jeden dzień ale w Hiszpanii to wystarczy, żeby wywołać w mieście paraliż. Przede wszystkim nikt tu nie ma zimowych opon i w takich warunkach, jazda staje się bardzo niebezpieczna. Bałam się o Michała i jego dojazdy do pracy, przez kilka dni wychodził z domu wcześniej, żeby móc jechać wolniej. czytaj dalej

komentarze: 3
2013-09-13_101838.jpg
Walencja (Comunidad Valenciana)

DZIEŃ WALENCKI

Dzień w stylu valenciano spędziliśmy w miejscowości Albalat de la Rivera. Mieszkający tam kolega Michała, tak jak mój mąż i jeszcze kilku innych, codziennie dojeżdża do pracy. Pokonują podobną odległość, tyle tylko, że Albalat leży w prowincji Walencja, z drugiej strony Almansy, bardzo blisko morza. Klimat jest tam zdecydowanie łagodniejszy niż u nas, znów oglądać mogliśmy rosnące w ogrodach ... czytaj dalej

komentarze: 2
DSC07430.JPG
Walencja (Comunidad Valenciana)

ŚWIĘTOWANIA CZĘŚĆ PIERWSZA - KOSMOPOLITYCZNA

Dziś pierwszy dzień poświątecznej rzeczywistości, szarej nie tylko z nazwy. Skończył się nasz długi weekend, bardzo długi, bardzo intensywny i bardzo fajny. Z ostatnich wojaży wróciliśmy wczoraj w nocy a dziś od rana snuję się bez sił, mam wrażenie, że wszystko mnie boli i ciągle jest mi zimno. Dzieci też są zmęczone, Szymon przez cały ranek polegiwał na sofie i twierdził, że śpi. czytaj dalej

komentarze: 5
DSC04219.JPG

CODZIENNOŚĆ NA ZIELONYM TLE

Dziś aby ocieplić zimowe dni, pokażę kilka zdjęć z roślinami, które zrobiłam latem w Andaluzji. Fotografowałam szczególnie te, których miniaturki, hodowane w doniczkach, znam z naszych polskich mieszkań. Często te rosnące w naturze znacznie przewyższają skalą doniczkowce, czasem w pierwszej chwili trudno dopatrzyć się podobieństw. Niektórych nazw nie znam. czytaj dalej

komentarze: 3